

A tam. Po pierwszym odłączeniu usługi z przyczyn politycznych w panice się wszyscy rzucą szukać alternatyw. I znajdą niestety. Tak to działa w tym patologicznym systemie. Myślenie jest opcjonalne.


A tam. Po pierwszym odłączeniu usługi z przyczyn politycznych w panice się wszyscy rzucą szukać alternatyw. I znajdą niestety. Tak to działa w tym patologicznym systemie. Myślenie jest opcjonalne.


Parafrazując klasyka: “To nic nie da. To nie da nic…”


A gdyby tak ktoś doniósł algorytmowi, że przetwarzane tam treści są niekoszerne i algorytm by je zablokował?

Moim zdaniem dojrzeliśmy już jako naród do tego, żeby przywrócić zawód felczera.

Tylko jak tu zmusić ludzi do bycia w porządku, kiedy każdy inny na ich miejscu też by kombinował i doił system póki się da?


Sposób dla pojedyńczych osób i małych grup się znajdzie. Myślę, że tutaj chodzi bardziej o koordynację strajków w związku ze zbliżającą się recesją, po tym jak zachód schrzanił akcję z Iranem.
Jak to dobrze od lat nie być na twarzoksiążce.