

Artykul od Katarzyny Kalukin wrzucony przez Tadeusza, bez wcześniejszych komentarzy, a koleś nie zgadza się z harcerzem.
Strasznie harcerzocentryczny ten szmer.


Artykul od Katarzyny Kalukin wrzucony przez Tadeusza, bez wcześniejszych komentarzy, a koleś nie zgadza się z harcerzem.
Strasznie harcerzocentryczny ten szmer.


Jak to jest, że każdy chce zamordyzmu? Teraz policyjne rozganianie protestu jest dobre, ale przyjdzie braun i ta sama policja będzie rozwiązywać protesty pod ordo ciulami czy innym syfem.
Uprawnienia policji w naruszaniu swobód powinny zostać zmniejszone do absuletnie koniecznych sytuacji, a i te powinny podlegać niezależnemu audytowi.


Czyli organizacja promująca cyfrową suwerenność trzymała znaczącą część środków w amerykańskich bankach lub fintechach?
Ma to sens.


To nie za dużo widziałeś. Pojawiają się nawet prawdziwe ciała zwierząt, co z płodami trudniej zorganizować.



To dobra wiadomość? Ordo luris czy tam inni odklejeńcy zaleją pozwami protesty prozwierzęce za plakaty obrazujące cierpienie zwierząt.


Ja jednak stoje przy: wstań i coś zrób zamiast czekać aż ktoś uratuje ciebie, niewidomych i wszystkich innych jakimś magicznym rozwiązaniem.


Czyli Twoim rozwiązaniem jest: skoro technologia ma wady, to oddajmy AI całą twórczość bez żadnej próby obrony? Byleby zachować moralną czystość wobec niepołnosprawnych. Zabetonujmy Tatry bo na razie ktoś na wózku nie ma jak się tam swobodnie wybrać. Ochrona środowiska przecież i tak już jest przegrana tak jak walka z AI.
Czasami trzeba się pogodzić że jak nie widzisz to nie widzisz.


Dostępność dla mniejszości warto wprowadzać wtedy, gdy koszt dla reszty społeczeństwa jest mniej więcej neutralny, a nie robić z całej reszty jezusa męczennika.
A tutaj efektem ma być to, że zarówno osoby niewidome, jak i cała reszta użytkowników będą dalej zasobem dla AI. Niestety świat to nie bajka, czasem trzeba wybierać, czy oberwą wszyscy, czy jedna grupa.


Zgodnie ze słownikiem:
Patus - biedny, nieuprzywilejowany obywatel; pozbawiony kapitału kulturowego
Dokładnie tak jak mówisz. Pomogło, ale ciężkie do rozkminienia dla nowych.
Nie pomogło twarde odświeżenie. Ale pomogło wejście w ustawienia i zaznaczeni łącznie różnych języków, domyślnie jest tylko Undetermined, trzeba trzymając crtl (żeby nie odznaczyło poprzedniego) zaznaczyć też przynajmniej english i polish. Ale chyba to dosyć duży tryb wejścia dla nowych, więc raczej do sklasyfikowania jako fuck up. Tak, czy inaczej dzięki za pomoc.
To był mój pierwszy odruch, ale nie jest tak. Na przykład nie widzę twojej odpowiedzi po wejściu w post. Odpisuje z panelu powiadomienia. Na moje oko wygląda to tak, że czym starszy stażem użytkownik, tym mniej jego aktywności widzę na zalogowanym koncie. Za bardzo nie widzę postów harca, nie widzę postu administracji z dzisiaj, nie mogę otwierać odpowiedzi pod komentarzami. Wygląda to jak jakiś algorytm lekko ograniczający aktywność nowych, ale trochę nie pasuje do tutejszego vajbu taki ukryty mechanizm rodem z “dużych social mediów”.


Zgłoszenia wszystkich podejrzeń do inspekcji (sanepid, BHP, UOKiK, GIODO, inspekcja handlowa). Wnioski o kontrolę do PIP (płacą pod stołem), KAS (nie wydają paragonów). To wszystko może być złożone anonimowo i jeśli trzymasz się standardowych uchybień, a nie piszesz o jakiś prokuratorskich zarzutach to nawet jeśli kontrola nic nie wykażę to nie odpowiadasz prawnie za pomyłkę.


Czy zakazywanie dzieciom bycia widocznymi w internecie przez prawo nie jest częścią szerszego problemu, że władza próbuje narzucić jeden wzorzec wychowywania? Czy walcząć o jeden wycinek wolności rodzicielskiej nie powinni odnosić się do innych jak wychowanie dzieci w trybie nomadycznym, poza szkolnym, wspólnotowym? Wszystkie te przypadki obecnią trafiają na radar służb państwowych, tak jak zaczyna tam trafiać ucyfrowienie dziecka.


Czy obrona obecności dzieci w internecie nie powinna być częścią szerszego sprzeciwu wobec prób państwowego normowania rodziny tak by wymusić powtarzalne wzorce wychowacze, edukacyjne i społeczne?
Jak zamierzacie rozwiązać konflikt interesów między ideową walką o widoczność dzieci w społeczeństwie, faktem, że założyciele fundacji publikują wizerunek dziecka w kontekście komercyjnym?

deleted by creator
Smak to tylko kwestia przyzwyczajenia. Jak od bejbika jedzą smażone nuggetsy i frytki, a z warzyw to plaster pomidora na kanapce z szynką i serem, to nie ma prawa im smakować papka warzywna z ciecierzycą.